naglowek2

Piękny prezent na 39. urodziny!

25. sierpnia 1979 roku RKS Radomsko został wpisany do rejestru stowarzyszeń i klubów sportowych miasta Radomska. W ten sposób rozpoczęła się wspaniała przygoda i historia piłkarskiego miasta z centrum Polski. 39 lat później piłkarze eRKSy dopisali do swojego dorobku kolejne trzy punkty i po piłkarskiej wojnie pokonali Borutę Zgierz 3 do 1.

W czwartej kolejce IV ligi łódzkiej Żółto-Niebiescy udali się na stadion Boruty Zgierz, przy ulicy Wschodniej. Drużyna gości w tym sezonie zanotowała pasmo trzech porażek, lecz wszystkie te mecze rozgrywała na wyjeździe. Pewne było więc, że na sobotnie spotkanie piłkarze Boruty będą maksymalnie zmotywowani.

Mecz obie ekipy rozpoczęły dość chaotycznie. Sytuacje bramkowe mieli zarówno goście jak i gospodarze, kluczowa okazała się akcja lewą stroną boiska Pawła Baraniaka, który dograł piłkę w pole karne gdzie czekali już napastnicy gości. Choć bramka wpadła po uderzeniach na raty, najważniejsze, że futbolówka minęła linię bramkową. W zamieszaniu najlepiej odnalazł się kapitan RKS - Bartosz Turniak, dla którego był to pierwszy gol w tym sezonie.

Pięć minut później w polu karnym faulowany był grający na lewym skrzydle Paweł Baraniak, a sędzia bez wątpienia wskazał na rzut karny. Faul był oczywisty, bo kontakt nogi obrońcy Boruty z Pawłem Baraniakiem było słychać także na trybunach. Strzał z jedenastu metrów pewnie na gola zamienił najskuteczniejszy w drużynie RKS - Krystian Wojtczak. Do końca pierwszej połowy nie wpadł już żaden gol, choć po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce, którą otrzymał Kacper Zieliński, bramkarz gości - Wiktor Baranowski obronił trzy bardzo groźne strzały.

W drugiej połowie, od początku było widać, że w Zgierzu będzie wojna. Goście za wszelką cenę chcieli zmniejszyć dystans do rywala, a RKS zbyt często tracił piłkę w środku pola lub przy nieudanych próbach rozegrania z linii defensywnej. Bramka dla Boruty była konsekwencją kilku wcześniejszych prób napastników zgierzan. 

Gol na gospodarzy podziałał motywująco i za wszelką cenę chcieli wywalczyć remis. Gra była agresywna, momentami wręcz brutalna, piłkarze RKS zobaczyli wiele żółtych kartek. Sędzia przedłużył mecz o 3. minuty, lecz te ciągnęły się w nieskończoność. Gdy Boruta chciała przeprowadzić ostatnią próbę strzelenia gola sprawę w swoje ręcę, a raczej nogi wziął Omar Tall, który wyłuskał futbolówkę rywalom i podał do Adriana Jury. Młody pomocnik RKS przebiegł wręcz całą połowę boiska i będąc sam na sam z bramkarzem Boruty odegrał do wbiegającego z prawej strony Łukasza Gloca, który już po raz drugi w tym sezonie ustalił wynik spotkania na 3:1 dla RKS Radomsko.

Żółto-Niebieskich w Zgierzu wspierała grupa kilkunastu kibiców RKS, którym piłkarze gorąco podziękowali za obecność po ostatnim gwizdku sędziego.

 

zgierz

 

Boruta Zgierz 1:3 RKS Radomsko
bramki dla RKS: Bartosz Turniak, Krystian Wojtczak, Łukas Gloc

Skład RKS: Baranowski, Sadziński, Klepczyński, Pluta, Michalak, Jura, Zieliński (cz. k.) Turniak, Tall, Baraniak, Wojtczak
na zmiany wchodzili: Gloc, Lewacki, Kowalski

Następny mecz

IV liga łódzka

14.10.2018, godzina 15:30

RKS RADOMSKO - Orkan Buczek

Radomsko

Ostatni mecz

IV liga łódzka

RKS Radomsko 5:1 Pilica Przedbórz

bramki dla RKS: Paweł Baraniakx3, Bartosz Turniak, bramka samobójcza